Zgorzel zęba to martwica i rozpad tkanek zęba, najczęściej będący konsekwencją nieleczonej próchnicy. Proces ten zachodzi w wyniku działania bakterii beztlenowych gnilnych, które prowadzą do silnego bólu, charakterystycznego gnilnego zapachu oraz brunatnego przebarwienia korony zęba. Zgorzel wymaga natychmiastowej interwencji stomatologicznej. Leczenie może obejmować usunięcie zęba lub leczenie kanałowe. Brak działania wiąże się z ryzykiem poważnych powikłań, w tym zakażenia ogólnoustrojowego.
Spis treści
Zgorzel zęba: jakie są objawy?
Jak rozpoznać zgorzel zęba? Po konkretnych, typowych dla niej objawach, czyli przede wszystkim:
- Zmianie koloru zęba, który na skutek obumierania tkanek i ich rozkładu, przybiera odcień szary, brunatny bądź czarny.
- Silnym, pulsującym bólu, często nasilającym się w nocy. Chociaż ból może nie pojawić się wcale lub ustąpić, ponieważ nerw już obumarł, bardzo często komunikuje właśnie o zgorzeli.
- Charakterystycznym, nieprzyjemnym zapachu z ust, przypominającym woń gnilną, siarkową. Mimo mycia zębów – wciąż pozostaje w jamie ustnej.
- Obrzęku i zmianach w dziąśle, które staje się zaczerwienione, bolesne, opuchnięte. Przy zgorzeli może pojawić się także ropień – guzek z ropą na dziąśle.
- Ogólnym złym samopoczuciu. Powiększone węzły chłonne oraz występowanie gorączki, chociaż kojarzy się głównie z przeziębieniem, często może dotyczyć również zgorzeli zęba.
| Warto wiedzieć: nawet wtedy, kiedy ząb przestaje boleć, zgorzel się rozwija. To, że ustał ból – nie oznacza, że problem minął. Bardzo często to właśnie wtedy dochodzi do pogorszenia stanu zęba. |
Kto jest szczególnie narażony na zgorzel zęba?
Jakie grupy osób są szczególnie narażone na wystąpienie zgorzeli? Oprócz osób funkcjonujących z nieleczoną próchnicą może dotyczyć ona tych, które:
- Spożywają w nadmiarze cukier. Częste sięganie po słodycze, słodzone napoje czy przekąski powoduje stałe „dokarmianie” bakterii w jamie ustnej. Mikroorganizmy rozkładają cukry i wytwarzają kwasy, które uszkadzają szkliwo i przyspieszają rozwój próchnicy. Im częściej dochodzi do takich „ataków kwasowych” w ciągu dnia, tym mniej czasu mają zęby na naturalną remineralizację. W efekcie ubytki powiększają się szybciej, bakterie łatwiej docierają do miazgi, a to może prowadzić do jej obumarcia.
- Niewłaściwie dbają o higienę jamy ustnej. Rzadkie lub niedokładne mycie zębów oraz brak nitkowania tworzą idealne warunki do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za próchnicę i w konsekwencji zgorzel – w efekcie czemu na zębach stale odkłada się płytka nazębna. Jeśli nie jest regularnie usuwany, bakterie zaczynają produkować kwasy niszczące szkliwo, a płytka twardnieje i przekształca się w kamień nazębny (którego nie da się już usunąć szczoteczką).
- Unikają regularnych kontroli u dentysty – systematyczne wizyty stomatologiczne pozwalają wychwycić problemy na bardzo wczesnym etapie. Kiedy ich unikamy, drobne zmiany mogą przez długi czas rozwijać się bez żadnej kontroli (aż doprowadzą do poważnych powikłań, takich jak zgorzel). Bez kontroli nawet niewielka próchnica stopniowo się pogłębia i dociera do miazgi, a bakterie rozwijają się w ukrytych miejscach. Co więcej, brak profesjonalnego oczyszczania sprzyja odkładaniu się kamienia nazębnego, który podtrzymuje stan zapalny.
- Posiadają obniżoną odporność. U osób z osłabionym układem immunologicznym nawet niewielkie ognisko bakterii w jamie ustnej może szybciej przerodzić się w poważną infekcję, prowadząc do martwicy zęba. Ryzyko jest większe, ponieważ organizm słabiej zwalcza bakterie, które wnikają do zęba, a co za tym idzie, stan zapalny rozwija się szybciej i ma bardziej agresywny przebieg. Tym samym infekcja łatwiej rozprzestrzenia się poza ząb, na przykład do tkanek miękkich.
- Chorują na cukrzycę, która wyraźnie zwiększa ryzyko rozwoju poważnych infekcji w jamie ustnej, w tym zgorzeli. Wynika to z kilku mechanizmów, które wzajemnie się nasilają – gorszego gojenia tkanek, większej podatności na infekcje oraz pożywki dla bakterii. Podwyższony poziom glukozy we krwi upośledza mikrokrążenie i regenerację, przez co nawet drobne uszkodzenia zęba lub dziąseł goją się wolniej. Z kolei osłabiona odpowiedź immunologiczna sprawia, że bakterie łatwiej się namnażają i szybciej docierają do miazgi.
Zgorzel zęba: jakie są możliwe powikłania?
Zgorzel zęba nie kończy się na samym w sobie zębie. Jeśli pozostaje nieleczona, może doprowadzić do zagrażających zdrowiu, a nawet życiu powikłań. O czym dokładnie mowa?
Ropień okołowierzchowy
Czyli tak zwany „guzek na dziąśle”. Ropień powstaje na skutek przedostania się bakterii z wnętrza zęba przez kanały korzeniowe do tkanek, które otaczają wierzchołek korzenia. Organizm reaguje stanem zapalnym, w efekcie czego powstaje ograniczona, ale bardzo bolesna infekcja (szczególnie odczuwalna przy nagryzaniu). Przy ropieniu może boleć nie tylko ząb, ale również dziąsło czy policzek. Charakterystyczne dla niego pozostaje uczucie „wyrzynania się” zęba, ogólne osłabienie organizmu, podwyższenie temperatury ciała. W wielu przypadkach pojawia się tak zwana „przetoka ropna” – przypominająca niewielkich rozmiarów biały lub czerwony pęcherzyk. Chociaż czasem daje chwilową ulgę – nie oznacza wyleczenia zęba. Nieleczony ropień to ryzyko dalszych powikłań, takich jak zapalenie kości czy rozprzestrzenienie się zakażenia.
Zapalenie kości
To poważne powikłanie w obrębie szczęki lub żuchwy, które może rozwinąć się, gdy zakażenie z martwej miazgi przedostaje się poza ząb, obejmując tym samym tkankę kostną. W takiej sytuacji bakterie z zakażonego kanału korzeniowego przechodzą przez wierzchołek korzenia, infekcja szerzy się w kości otaczającej ząb, a organizm uruchamia silną reakcję zapalną (która zamiast zwalczyć zakażenie, dodatkowo uszkadza tkankę kostną). Zapalenie kości objawia się silnym, głębokim bólem w okolicy zęba – często trudnym do zlokalizowania – oraz obrzękiem twarzy lub dziąseł. Typowe dla niego jest też ograniczenie otwierania ust oraz tkliwość przy ucisku. Warto wiedzieć, że infekcja może być trudna do całkowitego usunięcia, a leczenie niejednokrotnie wymaga długiej terapii stomatologicznej chirurgicznej, przy czym istnieje ryzyko nawrotów.
Rozprzestrzenienie się infekcji na tkanki twarzy
Szczególnie niebezpieczne powikłanie, ponieważ może szybko się pogłębiać. Dotyczy sytuacji, w których zakażenie z martwego zęba nie ogranicza się już wyłącznie do korzenia, ale zaczyna szerzyć się na okoliczne tkanki miękkie. Bakterie z ogniska zapalnego „uciekają” poza kość przez drobne przestrzenie anatomiczne, a infekcja wnika do tkanek podskórnych i mięśniowych, na co organizm reaguje silnym stanem zapalnym i obrzękiem. Do charakterystycznych objawów rozprzestrzeniania się infekcji twarzy należy jej wyraźna opuchlizna, zaczerwienienie, napięta, bolesna skóra, a czasem również występowanie gorączki. Niejednokrotnie występuje także trudność w przeżuwaniu czy otwieraniu ust. W cięższych przypadkach może pojawić się ropowica – rozlane, szybko szerzące się zakażenie tkanek miękkich, które może obejmować duży obszar twarzy i szyi. Ropowica nie jest „zamknięta” jak ropień, przez co wymaga natychmiastowej interwencji lekarza.
Sepsa
Zakażenie ogólnoustrojowe – jedno z najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia i życia powikłań nieleczonej zgorzeli zęba. To stan, w którym infekcja obejmuje już nie tylko ząb i okoliczne tkanki, ale może obejmować cały organizm. Bakterie z ogniska zakażenia wnikają do naczyń krwionośnych, a następnie przedostają się do krwiobiegu i „rozchodzą” po całym ciele. W tej sytuacji organizm uruchamia bardzo silną reakcję zapalną – która zaczyna uszkadzać własne narządy i tkanki. W tym czasie może dojść do zaburzeń pracy układu krążenia, spadku ciśnienia krwi czy nieprawidłowego działania nerek, płuc, serca. Do najczęstszych symptomów, wskazujących na pojawienie się sepsy, należy wysoka lub bardzo niska temperatura ciała, przyspieszone tętno, silne osłabienie organizmu, bladość, potliwość, dreszcze. Warto wiedzieć, że przy sepsie ogólny stan zdrowia pogarsza się bardzo szybko – dlatego też wymaga natychmiastowej hospitalizacji.
Utrata zęba
Nieleczona zgorzel może sprawić, że chory ząb będzie już nie do odratowania. W przypadku zaawansowanej infekcji prowadzącej do martwicy zęba – on sam oraz otaczające go tkanki mogą ulec tak dużemu zniszczeniu, że nie będzie można nic już z nimi zrobić. Utrata zęba dzieje się najczęściej poprzez bakterie, które niszczą miazgę – a następnie przenikają do korzenia i kości. Tym samym dochodzi do osłabienia tkanek utrzymujących ząb w zębodole. Ząb traci stabilność i „nie trzyma się” w miejscu. Ząb nie może być już uratowany w sytuacji, gdy leczenie kanałowe nie przynosi efektu. Czyli zniszczenie obejmuje dużą część korzenia, kość wokół zęba jest zbyt mocno uszkodzona, a infekcja jest przewlekła i nawracająca. W tej sytuacji ekstrakcja może odbywać standardowo bądź chirurgicznie – gdy ząb jest złamany bądź silnie zniszczony.
Powikłania zatokowe
Występują wtedy, gdy infekcja z zęba górnego, szerzy się w kierunku zatoki szczękowej (jaka anatomicznie znajduje się bardzo blisko korzeni zębów trzonowych i przedtrzonowych). Stan zapalny z okolicy wierzchołka korzenia „przebija się” przez cienką kość oddzielającą ząb od zatoki, a bakterie przedostają się do błony śluzowej zatoki szczękowej. Jak rozpoznać powikłania zatokowe? Przede wszystkim po uczuciu ucisku lub rozpierania w policzku, bólu narastającym przy pochylaniu głowy oraz jednostronnym bólu zatok. Co więcej, może pojawić się też uczucie zatkanego nosa po jednej ze stron oraz wydzielina o nieprzyjemnym zapachu.
Czy zgorzel zęba da się wyleczyć?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby, które mają z nią do czynienia. Odpowiedź brzmi: tak, jeśli podejmiemy właściwe kroki. Chociaż zgorzeli zęba nie da się „cofnąć” domowymi sposobami, wdrożenie leczenia może zatrzymać przedostawanie się bakterii. Warto wiedzieć, że samo w sobie jej wyleczenie nie polega na przywróceniu martwej tkanki do normalnego funkcjonowania – ale na całkowitym usunięciu źródła zakażenia. Najczęściej odbywa się to poprzez leczenie kanałowe, podczas którego zakażona miazga zostaje usunięta, a bakterie tracą środowisko do dalszego rozwoju. Tym samym niechciany stan zapalny zostaje zatrzymany – ból ustępuje, a opuchlizna staje się mniej widoczna.
W wielu przypadkach leczenie pozwala uratować ząb i przywrócić jego funkcję, choć nie wraca już jego „żywotność”. Jeśli jednak mamy do czynienia z bardzo zaawansowaną infekcją, podczas której doszło do znacznego zniszczenia tkanek lub kości, konieczne może być usunięcie zęba. Im wcześniej zgorzel zostanie wykryta – tym naturalnie większa szansa na skuteczne leczenie bez konieczności ekstrakcji.
